Marzanny, bańki i ognisko – Lubuń przywitał wiosnę rodzinnie

Marzanny, bańki i ognisko – Lubuń przywitał wiosnę rodzinnie

Na przystani kajakowej w Lubuniu wiosna przyszła nieśpiesznie, ale z rozmachem. Miejsce zwykle kojarzone ze spokojem nad wodą wypełniło się ruchem, kolorami i dziecięcym hałasem, bo piknik „Na tropie wiosny” zamienił się w prawdziwe rodzinne spotkanie w plenerze. W programie znalazły się zarówno tradycyjne marzanny, jak i przyrodnicze zadania, a obok zabawy wybrzmiała też ważna rocznica dla Centrum Kultury i Promocji w Kobylnicy. To był dzień, w którym najważniejsze okazały się wspólne wyjście w teren i pierwszy wyraźny znak, że sezon na spacery, ogniska i działania pod gołym niebem właśnie rusza.

  • Kolorowe marzanny otworzyły piknik i przyciągnęły uwagę jury
  • Przyrodnicze tropy poprowadziły uczestników w teren
  • Piętnaście lat Centrum Kultury domknęły słodkie atrakcje i ognisko

Kolorowe marzanny otworzyły piknik i przyciągnęły uwagę jury

Najpierw w Lubuniu pojawił się korowód marzann. Kukły przygotowały dzieci ze świetlic wiejskich gminy Kobylnica, biorąc udział w konkursie „Marzanna wita wiosnę”. Widać było, że liczyły się nie tylko pomysł i barwy, ale też staranność wykonania. Komisja konkursowa miała więc przed sobą niełatwe zadanie.

W rywalizacji najwyżej oceniono:

  • I miejsce – Świetlica wiejska w Kuleszewie
  • II miejsce – Świetlica wiejska w Kruszynie
  • III miejsce – Świetlica wiejska w Reblinie

Taki konkurs to coś więcej niż tylko sezonowa tradycja. Daje dzieciom pretekst do wspólnej pracy, a dorosłym przypomina, że wiosna nie zaczyna się od kalendarza, lecz od pierwszych wspólnych działań i odrobiny wyobraźni.

Przyrodnicze tropy poprowadziły uczestników w teren

Gościem specjalnym pikniku była Anna Kasprzak z Parku Krajobrazowego „Dolina Słupi”. To pod jej opieką uczestnicy ruszyli na poszukiwanie pierwszych oznak budzącej się przyrody. Nie chodziło o szkolną teorię, lecz o zwykłe patrzenie uważniej na to, co dzieje się wokół ścieżek, trawy i młodych pędów.

Program miał wyraźnie edukacyjny charakter, ale nie brakowało w nim lekkości. Było sadzenie roślin, były przyrodnicze quizy z nagrodami, a także gry i zabawy ruchowe na świeżym powietrzu. Dla dzieci to naturalny sposób uczenia się przez działanie, a dla dorosłych – okazja, by zobaczyć, jak łatwo połączyć wypoczynek z prostą lekcją o naturze.

Piętnaście lat Centrum Kultury domknęły słodkie atrakcje i ognisko

Piknik miał jeszcze jeden wymiar. Przy okazji świętowano 15 lat działalności Centrum Kultury i Promocji w Kobylnicy. Z tej okazji najmłodsi mogli korzystać z bezpłatnych atrakcji, których nie trzeba było długo zachwalać, bo mówiły same za siebie. Na miejscu pojawiły się wata cukrowa, świeży popcorn, gigantyczne bańki mydlane i stanowisko do malowania buziek.

Na koniec wszyscy zebrali się przy ognisku, gdzie pieczono kiełbaski. To właśnie taki finał spina podobne wydarzenia najmocniej – prosty, głośny od śmiechu i oparty na byciu razem. W Lubuniu wiosna została przywitana nie deklaracją, lecz wspólną obecnością na świeżym powietrzu.

na podstawie: UM Kobylnica.