Ferie w gminie Damnica bez miejsca na nudę od warsztatów po faworki i wspólne granie

W świetlicach i salach zajęciowych jest głośno - i dokładnie o to chodzi. Podczas ferii dzieci w gminie Damnica nie siedzą po kątach: jedne lepią, inne mieszają w miskach, ktoś obok układa plan kolejnej gry. To ten rodzaj zamieszania, który dorosłym mówi jedno - energia znalazła bezpieczne ujście. A przy okazji rodzą się nowe znajomości, nie z ekranu, tylko z rozmowy.
- W Damnicy ferie nabierają tempa w rytmie śmiechu i pracy rąk
- KGW Damnica wchodzi do kuchni i robi się słodko od faworków
- Centrum Edukacji i Kultury w Damnicy stawia na relacje nie tylko na ekranie
W Damnicy ferie nabierają tempa w rytmie śmiechu i pracy rąk
W trakcie ferii zimowych dzieci mogą wybierać spośród zajęć przygotowanych przez lokalne instytucje kultury w Gminie Damnica. To propozycje, które pozwalają się wyszaleć, ale też sprawdzić w nowych rolach - od twórczych po kulinarne.
“Dzieci mają dużo energii i zapału do działania. Cieszymy się, że zajęcia przepełnione są pasją i tak dużym zaangażowaniem” - Paulina Matuszewska, animator kultury.
Na liście aktywności pojawiają się m.in.:
- zajęcia artystyczne i plastyczne
- warsztaty kreatywne
- zajęcia manualne
- zajęcia kulinarne
- wspólne gry i zabawy
To właśnie ta różnorodność sprawia, że nawet ci, którzy na początku „przyszli tylko popatrzeć”, po chwili łapią za nożyczki, pędzle albo fartuch.
KGW Damnica wchodzi do kuchni i robi się słodko od faworków
Jednym z tych momentów, które dzieci zapamiętują na długo, były warsztaty kulinarne prowadzone przez KGW Damnica. Wspólne przygotowywanie faworków szybko zamieniło się w lekcję uważności: jak rozrobić ciasto, kiedy podsypać mąką, jak słuchać wskazówek i pracować razem, żeby na końcu było… pysznie.
“Wspólne robienie faworków było dla nas wszystkich fantastycznym doświadczeniem” - mówi Danuta Ciereszko z KGW Damnica.
Takie spotkania są też sprytną zachętą do próbowania nowych rzeczy. Dzieci nie tylko coś „robią”, ale widzą efekt od początku do końca - i mogą się nim pochwalić.
Centrum Edukacji i Kultury w Damnicy stawia na relacje nie tylko na ekranie
Za feriami wypełnionymi zajęciami stoi też prosty cel - stworzyć przestrzeń, w której dzieci spędzają czas razem i uczą się współdziałać. Grzegorz Gurłacz, dyrektor Centrum Edukacji i Kultury w Damnicy, zwraca uwagę, że dzisiaj o prawdziwe relacje bywa trudniej niż kiedyś - bo łatwiej „być obok” niż naprawdę pobyć ze sobą.
“Aktywnie spędzony czas w gronie rówieśników daje wszystkim dużo pozytywnych emocji” - podkreśla Grzegorz Gurłacz, dyrektor Centrum Edukacji i Kultury w Damnicy.
Z perspektywy rodziców i opiekunów takie ferie mają jeszcze jeden plus: dzieci wracają do domu nie tylko zmęczone, ale i „naładowane” - rozmową, ruchem, wspólnym śmiechem. Jeśli ktoś planuje kolejne dni wolnego w okolicach Słupska, warto rozglądać się za podobnymi zajęciami w domach kultury i świetlicach - bo w praktyce to właśnie tam najłatwiej o bezpieczną, sensowną dawkę zimowej aktywności.
na podstawie: Gmina Damnica.
Autor: krystian

