W Kępicach uczono, co spakować do plecaka ewakuacyjnego przed kryzysem

W Kępicach uczono, co spakować do plecaka ewakuacyjnego przed kryzysem

FOT. UM Kępice

W Kawiarni – Galerii ArtCafe nie chodziło o teorię z podręcznika, tylko o rzeczy, które mogą zdecydować o spokoju w pierwszych godzinach kryzysu. Uczestnicy szkolenia z obrony cywilnej w Kępicach usłyszeli, co warto mieć pod ręką, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. Na sali byli słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku i mieszkańcy gminy, którzy przyszli po konkrety, a nie po ogólne hasła.

  • W ArtCafe padły odpowiedzi na pytania, które zwykle pojawiają się za późno
  • Najmłodsi też zostali uwzględnieni, bo w kryzysie liczy się poczucie bezpieczeństwa

W ArtCafe padły odpowiedzi na pytania, które zwykle pojawiają się za późno

Spotkanie poprowadził Dominik Waszak, instruktor obrony cywilnej i ochrony ludności z oddziału wojewódzkiego ZOSP. Uczestnicy nie słuchali suchego wykładu, ale rozmowy o tym, jak przygotować się na zagrożenia, które przychodzą nagle i nie dają czasu na improwizację.

W centrum uwagi znalazło się to, co w sytuacji awaryjnej może przesądzić o komforcie, bezpieczeństwie i możliwości spokojnego przeczekania pierwszych godzin. Mowa była przede wszystkim o plecaku ewakuacyjnym, czyli zestawie, który powinien być gotowy wcześniej, a nie składany w pośpiechu.

Do takiego plecaka warto włożyć:

  • zapas żywności i wody na minimum 72 godziny
  • odzież na zmianę
  • apteczkę z bandażami, rękawiczkami, folią NRC i lekami
  • radio najlepiej z latarką, panelem solarnym i korbką
  • bidon z filtrem do wody
  • zestaw survivalowy, w tym nóż, krzesiwo, gwizdek i światło chemiczne
  • latarki, multitool i krótkofalówki
  • dokumenty w formie kserokopii, przechowywane w szczelnej torbie

Najmłodsi też zostali uwzględnieni, bo w kryzysie liczy się poczucie bezpieczeństwa

Podczas szkolenia wyraźnie zaznaczono, że rodziny powinny myśleć nie tylko o rzeczach technicznych. W plecaku dziecka, obok najpotrzebniejszych przedmiotów, dobrze mieć także ulubioną zabawkę. To drobiazg, ale w trudnym momencie potrafi dać najmłodszym choć odrobinę spokoju i znanego punktu oparcia.

W Kępicach mówiono też o rozwiązaniach, które wspierają ratowników w terenie. Wskazano na wykorzystanie dronów, między innymi przez OSP Korzybie, a także na znaczenie agregatów i łączności satelitarnej. To właśnie takie narzędzia robią różnicę, gdy zwykłe kanały komunikacji zawodzą, a szybka orientacja w sytuacji staje się najważniejsza.

Organizatorzy podkreślili, że tego typu spotkania mają sens wtedy, gdy uczestnicy wychodzą z nich z wiedzą, którą można od razu przełożyć na działanie. I właśnie taki był ten wieczór w ArtCafe – praktyczny, rzeczowy i mocno osadzony w realiach, w których przygotowanie zaczyna się dużo wcześniej niż alarm.

na podstawie: Urząd Miejski w Kępicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kępice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.