Od Syberii do Ustki. Komandor Tadeusz Konopacki honorowym obywatelem

Od Syberii do Ustki. Komandor Tadeusz Konopacki honorowym obywatelem

FOT. UM Ustka

Podczas uroczystej sesji Rady Miasta Ustka historia spotkała się z wdzięcznością mieszkańców. Tadeusz Konopacki, który jako dziecko został zesłany na Syberię, odebrał najwyższe miejskie wyróżnienie. Przez lata służby w Marynarce Wojennej szkolił kolejne pokolenia marynarzy, a po przejściu na emeryturę zaczął opowiadać młodym ludziom o doświadczeniach swojego pokolenia. Dziś jest ustczaninem nie z urodzenia, lecz z wyboru.

  • Życiorys, który prowadził przez trzy kontynenty
  • Ustka stała się miejscem służby i pamięci

Życiorys, który prowadził przez trzy kontynenty

Uchwałę o nadaniu Honorowego Obywatelstwa Miasta Ustka podjęto podczas nadzwyczajnej sesji rady. Burmistrz Jacek Maniszewski podkreślał, że losy komandora wystarczyłyby na wiele osobnych opowieści.

– Są ludzie, których życiorysy można opowiedzieć w kilku zdaniach. Są też tacy, których losy mogłyby wystarczyć na wiele opowieści. Komandor Tadeusz Konopacki bez wątpienia należy do tych drugich – mówił Jacek Maniszewski.

W 1940 roku, jako ośmioletni chłopiec, Konopacki został wywieziony spod Lwowa razem z rodzicami i sześciorgiem rodzeństwa. Na Syberii doświadczył głodu, mrozu i utraty poczucia bezpieczeństwa. Później przebywał między innymi w Turkmenii, Kirgizji i Kazachstanie, skąd jego droga prowadziła do tworzącej się Armii Polskiej generała Andersa.

Został ewakuowany przez Palestynę do Iraku, a następnie wraz z grupą polskich dzieci trafił do Republiki Południowej Afryki. Podczas morskiej podróży z Iranu do Afryki narodziła się jego fascynacja morzem i marynarskim mundurem. Po powrocie do Polski w 1947 roku związał przyszłość z Marynarką Wojenną.

Ustka stała się miejscem służby i pamięci

Konopacki ukończył Szkołę Podoficerską i stopniowo awansował aż do stopnia komandora. Większość służby spędził w Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce, gdzie wyszkolił i wychował wiele tysięcy podoficerów oraz marynarzy.

Przekazywał im nie tylko wiedzę wojskową. Opowiadał również o historii, której przez lata nie można było znaleźć w podręcznikach. Za zasługi w służbie otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Po przejściu na emeryturę zaangażował się w działalność społeczną i środowisko Sybiraków. Współorganizował uroczystości upamiętniające ofiary zesłań, prowadził lekcje żywej historii i spotykał się z młodzieżą, dorosłymi oraz seniorami. Napisał także trzy tomy wspomnień. Dzięki temu jego świadectwo nie ogranicza się do jednorazowych spotkań – pozostaje dostępne także dla kolejnych pokoleń.

Podczas uroczystej sesji goście dziękowali mu za wiedzę, odwagę i gotowość do dzielenia się osobistą historią. Burmistrz przypomniał, że komandor często mówi o sobie jako o ustczaninie z wyboru.

– Szanowny panie komandorze, podczas spotkań i rozmów często podkreśla Pan, że jest Ustczaninem nie z urodzenia, ale z wyboru. Dzisiaj w imieniu mieszkańców Ustki chcę powiedzieć, że pana wybór jest dla naszego miasta wielkim zaszczytem – mówił Jacek Maniszewski.

na podstawie: Urząd Miasta Ustka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Ustka). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji