[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Czarni o punkt od Anwilu po pościgu we Włocławku

[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga – Czarni o punkt od Anwilu po pościgu we Włocławku

Czternaście punktów straty w 29. minucie, a na finiszu szansa na wygraną – Energa Czarni Słupsk przegrali na wyjeździe z Anwilem Włocławek 78:79. Po drugiej kolejce gospodarze zajmują czwarte miejsce w tabeli z czterema punktami, a słupszczanie są trzynaści z dwoma.

Dla kibiców ze Słupska najtrudniejszy do przełknięcia będzie ostatni obrazek z tego meczu. Czarni wygrali czwartą kwartę 27:17 i mieli jeszcze rzut, który mógł odwrócić wynik. Wcześniej jednak przez trzy kwarty musieli gonić włocławian. Ta pogoń wystarczyła, by do samego końca trzymać Anwil w niepewności, ale nie wystarczyła do pierwszego ligowego zwycięstwa w sezonie.

Od punktu przewagi do czternastu w 29. minucie

Początek nie zapowiadał, że goście będą musieli odrabiać tak duży dystans. Po pierwszej kwarcie Anwil prowadził tylko 16:15. Słupszczanie pozostawali blisko, lecz w drugiej odsłonie gospodarze zdobyli 24 punkty przy 17 Czarnych. Na półmetku było 40:32 – różnica wciąż do odrobienia, choć wyraźnie większa niż po pierwszych dziesięciu minutach.

Trzecia kwarta również padła łupem włocławian, tym razem 22:19. W 29. minucie ich przewaga sięgnęła czternastu punktów. Czarni zmniejszyli ją jeszcze przed ostatnią odsłoną, ale przy stanie 62:51 potrzebowali mocnego zrywu. Z perspektywy słupskich kibiców najważniejsze było wtedy nie samo jedenaście punktów straty, lecz to, czy drużyna znajdzie sposób, by szybko wrócić do gry.

Gospodarze mieli po swojej stronie liczby, które zwykle bardzo pomagają utrzymać prowadzenie: wygrali zbiórki 39:25 i zanotowali 24 asysty przy 14 gości. Częściej tracili jednak piłkę – 16 razy wobec 11 strat Czarnych. Anwil nie mógł też liczyć na rzuty z dystansu, bo trafił zaledwie 2 z 15 prób za trzy punkty. W prowadzeniu gry wyróżniał się Manu Lecomte, który zakończył spotkanie z double-double, choć dwie z jego trzech strat przypadły na nerwowy finisz.

Pogoń Czarnych i rzut, który nie wpadł

Ostatnie dziesięć minut pokazało, że słupszczanie nie pogodzili się z wynikiem. Zdobyli w tej części 27 punktów, pozwalając Anwilowi na 17, i z każdą odrobioną częścią straty przybliżali się do szansy na zwycięstwo. To był największy zwrot niedzielnego spotkania: z czternastopunktowej przewagi gospodarzy w 29. minucie został na koniec tylko jeden punkt.

Losy meczu ważyły się do ostatniej akcji. Gdy gościom zostały niespełna trzy sekundy, Adam Brenk sfaulował Dominica Greena. Po wznowieniu Czarni oddali rzut, ale piłka nie wpadła do kosza. Anwil wygrał 79:78, a słupszczanie wyjechali z Włocławka z poczuciem, że byli bardzo blisko odwrócenia spotkania, które przez długi czas układało się po myśli gospodarzy.

Trener Anwilu Vedran Bosnić docenił powrót Czarnych do gry. Przyznał też, że jego drużynie w ostatnich minutach zabrakło koncentracji i pozwoliła rywalom na otwarte rzuty. Dla włocławian to drugie ligowe zwycięstwo w sezonie – wcześniej pokonali Górnika Wałbrzych 88:87 po dogrywce. Słupszczanie drugi raz schodzili z parkietu pokonani niewielką różnicą: na otwarcie rozgrywek przegrali z Legią Warszawa 76:79.

Niedzielny rezultat przedłużył również serię Anwilu w bezpośrednich spotkaniach. W pięciu poprzednich meczach z Czarnymi włocławianie wygrywali za każdym razem, ostatnio 68:57 w Słupsku 28 marca. Tym razem przewaga była najmniejsza z możliwych. Tabela zapisuje Czarnym porażkę, ale ich czwarta kwarta dała kibicom konkretny powód, by z uwagą czekać na następny występ.

Anwil WłocławekStatystykaEnerga Czarni Słupsk
79Punkty78
Vanwijn Hans (14)Najlepiej punktującyGreen Dominic (18)
39Zbiórki25
Vanwijn Hans (11)Top zbiórkiR. Carpenter (8)
24Asysty14
Lecomte Emmanuel (11)Top asystyVeinot Keevan (7)
16Straty11
133PT %39
Lecomte Emmanuel (1)Top 3PTD. Dimitrijevic (3)
4Punkty w tabeli2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły