Zostawiasz naczynia „na rano”? Dla nich to całonocna uczta

Późny wieczór, czujesz senność, a naczynia po zasłużonej kolacji piętrzą się w zlewie. Myślisz „Nie ma mowy! Posprzątam jutro” i kierujesz się w stronę łóżka. I w tym momencie do akcji wkraczają niezłomne owady – karaluchy, które taki obrót zdarzeń z pewnością niezmiernie ucieszy.
Dlaczego nie wolno lekceważyć karaluchów?
Karaluchy to nie tylko problem estetyczny. Choć nie gryzą, mogą przenosić choroby poprzez zanieczyszczenie żywności. Często przebywają w miejscach takich jak śmietniki czy kanalizacja, skąd przenoszą bakterie i grzyby do naszych mieszkań.
Spożycie produktów, które zostały skażone odchodami tych owadów, grozi zatruciem pokarmowym, ale to nie koniec złych wieści. Karaluchy mogą być nosicielami zapalenia wątroby typu B, grypy i gruźlicy. Dodatkowo insekty te mogą wywoływać alergię, a także zaostrzać astmę.
Dlatego nawet jeśli widok owadów nie napawa Cię szczególnym obrzydzeniem, warto przyjrzeć się problemowi karaluchów ze względów bezpieczeństwa.
Zlew, kosz, miska pupila – miejsca, które wabią owady
Karaluchy mogą dostać się do naszego mieszkania lub domu na różne sposoby – przedostają się do wnętrz przez systemy wentylacyjne, rury, szczeliny, pęknięcia budynku, a także przez drzwi i okna.
Często wabi je zapach jedzenia, a trzeba zaznaczyć, że karaluchy nie są w tej kwestii wybredne. Te wszystkożerne owady chętnie poczęstują się zarówno resztkami na talerzu czy w zlewie, jak i dostępnymi śmieciami lub karmą dla zwierząt.
Jak zapobiegać przechodzeniu karaluchów z zewnątrz?
Regularne sprzątanie i pozbywanie się resztek pożywienia sprawia, że nasze mieszkanie staje się dla karaluchów mniej atrakcyjne. Ograniczamy im w ten sposób dostęp do upragnionego pokarmu, co zniechęca je do osiedlenia się w naszym otoczeniu.

FOT. InsektStop
Utrzymywanie czystości to jednak nie wszystko. Ważnym elementem zapobiegania infestacji karaluchów jest uszczelnianie potencjalnych punktów przedostawania się ich z zewnątrz. Uszkodzenia w uszczelkach czy przestrzenie między ramą a ścianą stają się potencjalną ścieżką dla owadów, dlatego warto zadbać o ich ograniczenie. W drzwiach i oknach natomiast można zamontować moskitiery, zwłaszcza latem, gdy częściej je otwieramy.
Dlaczego sprzątanie czasem nie wystarcza?
Owady mogą pojawić się nawet w najczystszym domu. Mogą dostać się do środka wraz z zakupionymi przez nas używanymi meblami lub rzeczami przyniesionymi z piwnicy i ukryć się w trudno dostępnych zakamarkach. Warto w takich sytuacjach zachować czujność i sprawdzić przedmioty przed wniesieniem ich do pomieszczenia.
Już jeden karaluch może świadczyć o większym problemie, dlatego jeśli zauważysz pierwszego osobnika – nie zwlekaj z działaniem. W momencie, gdy insekty pojawiają się w mieszkaniu, wiele osób w pierwszej kolejności korzysta z domowych sposobów znalezionych w sieci, ale czy takie działania mają sens?
Często słyszy się o olejkach eterycznych, a nawet pułapkach z piwem na karaluchy, jednak w rzeczywistości takie rozwiązania mogą wręcz pogorszyć problem. Słodki zapach alkoholu może przyciągnąć do siebie nie tylko karaluchy, ale też mrówki i muchy. Owady rzadko kiedy zostają uwięzione w pułapce i żerują w innych częściach mieszkania.
Profesjonalna dezynsekcja karaluchów
Aby oszczędzić sobie nerwów i czasu, warto skontaktować się z firmą oferującą usługi dezynsekcji karaluchów, taką jak InsektStop . Doświadczony zespół techników dysponuje specjalistycznym sprzętem i biobójczymi środkami, które skutecznie usuwają owady z Twojego otoczenia.

FOT. InsektStop
Jak to działa? Najbardziej rekomendowaną przez InsektStop metodą zwalczania karaluchów jest żelowanie. Żel owadobójczy wabi insekty, a jego efekty oddziałują na nie już po 2–4 godzinach od spożycia. Warto dodać, że karaluchy to kanibale, dzięki czemu dochodzi do tak zwanego efektu kaskadowego – owady, które umarły przez działanie żelu, są zjadane przez kolejne osobniki, co powoduje dalsze rozprzestrzenianie się substancji czynnej.
Przy zachowaniu zasad BHP i stosowaniu się do zaleceń technika, metoda żelowa jest bezpieczna dla ludzi i zwierząt domowych. Żel jest aplikowany w miejscach aktywności owadów, a zabieg nie wymaga opuszczania mieszkania.
Autor: Materiał partnera


