Deszcz nie zatrzymał wędkarzy w Korzybiu. Puchar burmistrza został nad jeziorem

Deszcz nie zatrzymał wędkarzy w Korzybiu. Puchar burmistrza został nad jeziorem

Nad jeziorem w Korzybiu niedzielny poranek nie należał do łagodnych. Padało niemal bez przerwy, a mimo to na brzegu stanęło 19 wędkarzy, którzy przyszli po sportową rywalizację, nie po pogodową wygodę. Tego dnia liczyły się spokój, cierpliwość i umiejętność czekania dłużej niż inni. Właśnie one ustawiły kolejność na końcu zawodów.

  • Nad jezioro przyszli z wędkami, choć pogoda testowała cierpliwość
  • Na podium znaleźli się ci, którzy najlepiej wytrzymali próbę czasu i deszczu

Nad jezioro przyszli z wędkami, choć pogoda testowała cierpliwość

W Zawodach Spławikowych o Puchar Burmistrza Kępic nie było miejsca na przypadek. Deszcz wypełniał większą część rywalizacji, ale zawodnicy nie schodzili z posterunku, tylko konsekwentnie walczyli o każdy możliwy wynik. To właśnie taka scena najlepiej pokazuje, czym żyją lokalne zawody wędkarskie – nie samym wynikiem, lecz także wytrwałością i szacunkiem do sportu.

Atmosfera nad wodą pozostała przyjazna mimo kapryśnej pogody. Wędkarze rywalizowali spokojnie, bez zbędnego napięcia, a o końcowym układzie tabeli decydowały nie tylko umiejętności, lecz także opanowanie i konsekwencja. Taki start przyciąga ludzi, którzy traktują wędkarstwo serio – jako zajęcie wymagające skupienia, a nie tylko szczęścia do brań.

Na podium znaleźli się ci, którzy najlepiej wytrzymali próbę czasu i deszczu

Najlepsza trójka zawodów w Korzybiu wyglądała następująco:

  1. Tomasz Siedlecki
  2. Dariusz Kuczyński
  3. Wojciech Jackiewicz

Organizację wydarzenia przejęło Koło PZW Kępice, które zadbało o sprawny przebieg rywalizacji i dobrą oprawę całego spotkania. Dla uczestników była to nie tylko walka o puchar, ale też okazja do wspólnego spędzenia czasu nad wodą, w warunkach dalekich od komfortowych, za to bardzo prawdziwych.

Na koniec organizatorzy podziękowali wszystkim obecnym za frekwencję i atmosferę, która utrzymała się mimo deszczu. I właśnie to pozostaje po takich zawodach najdłużej – nie same liczby, lecz obraz ludzi, którzy przyszli nad jezioro i nie odpuścili, gdy pogoda próbowała ich zniechęcić.

na podstawie: Urząd Miejski w Kępicach.