Wesele Wajdy wraca na ekran i wciąż potrafi zaskoczyć

Wesele Wajdy wraca na ekran i wciąż potrafi zaskoczyć

W kinie znów zrobi się głośno od muzyki, barw i tego szczególnego filmowego napięcia, które Andrzej Wajda potrafił wyciągnąć z każdego kadru. 11 kwietnia o 15:45 na ekran wraca „Wesele” - adaptacja, o której przez lata mówiono, że po prostu nie da się jej zrobić. 🎬

  • Wesele Wajdy nadal ogląda się jak wielkie kino z nerwem
  • WAJDA re-wizje przypomina, dlaczego ten tytuł nie zszedł z afisza historii

Wesele Wajdy nadal ogląda się jak wielkie kino z nerwem

Film bierze na warsztat dramat Wyspiańskiego i przenosi widza do bronowickiej chaty, gdzie spotykają się przedstawiciele inteligencji i chłopstwa końca XIX wieku. Materiał wydawał się oporny, ale Wajda rozpędził go tak, że zamiast szkolnej lektury dostajemy spektakl obrazu, dźwięku i ruchu - z mocą, która po latach nie traci energii.

Reżyser pracował tu z najlepszymi polskimi aktorami i artystami różnych dziedzin, a samą chatę odtworzył w warszawskim studiu. Plenery dograł w Krakowie i Bronowicach, a kamerę kazał prowadzić w rytm muzyki granej na planie. Efekt? Film, który łączy malarskie cytaty, oniryczne obrazy i bardzo konkretny komentarz do polskiej świadomości lat 70. XX wieku.

WAJDA re-wizje przypomina, dlaczego ten tytuł nie zszedł z afisza historii

To kolejna propozycja z cyklu WAJDA re-wizje, przygotowanego przez Stowarzyszenie Kin Studyjnych z okazji setnej rocznicy urodzin reżysera. Ten przegląd nie traktuje klasyki jak muzealnego eksponatu - raczej pokazuje, że stare filmy potrafią mówić do dzisiejszego widza zaskakująco wyraźnie.

Seans „Wesela” odbędzie się 11 kwietnia o 15:45. Bilety kosztują 14 zł i są dostępne w kasie kina oraz online. Jeśli ktoś ma ochotę na spotkanie z jednym z najważniejszych polskich filmów, to jest właśnie ten moment. 🎶

na podstawie: DK w Słupsku.