OSP Damnica szykuje ratunkową sieć i stawia pierwsze defibrylatory w gminie

OSP Damnica szykuje ratunkową sieć i stawia pierwsze defibrylatory w gminie

FOT. UG Damnica

W OSP Damnica ratownictwo nie kończy się na wyjeździe do pożaru. Druhowie ćwiczyli w Słupsku pracę w warunkach, które najbardziej przypominają prawdziwą akcję – z dymem, pośpiechem i ciasnymi pomieszczeniami. Równolegle gmina szykuje pierwsze ogólnodostępne defibrylatory, które mają pojawić się tam, gdzie ludzie spotykają się najczęściej. To zestaw dwóch działań, które w sytuacji zagrożenia mogą zrobić różnicę szybciej, niż przyjedzie pomoc z zewnątrz.

  • Ćwiczenia w Słupsku pokazały, jak dużo waży pamięć mięśniowa
  • Defibrylatory mają wyjść z szafek i trafić do miejsc, gdzie ludzie są najbliżej pomocy

Ćwiczenia w Słupsku pokazały, jak dużo waży pamięć mięśniowa

Druhowie z OSP Damnica trenowali na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku. Jak podkreśla Piotr Zdun, wiceprezes jednostki, to była szansa na sprawdzenie się w warunkach zbliżonych do tych, z jakimi strażacy mierzą się podczas prawdziwych działań ratowniczych.

„Była to doskonała okazja do podniesienia kwalifikacji oraz doskonalenia praktycznych umiejętności”

W programie znalazły się praca z prądami gaśniczymi, przeszukiwanie zadymionych pomieszczeń, ewakuacja osób poszkodowanych ze strefy zagrożenia i działania przy pożarach wewnętrznych. To właśnie takie ćwiczenia budują odruchy, które później decydują o tempie i bezpieczeństwie akcji.

Zdun zwrócił też uwagę, że w szkoleniu uczestniczył czynny członek jednostki, czyli wójt gminy. W małej gminie taki układ ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać – samorząd i straż szybciej widzą te same braki, łatwiej też rozmawiają o sprzęcie i kierunkach doposażenia.

„Taka postawa sprzyja wzorowej współpracy na linii OSP – samorząd lokalny”

Defibrylatory mają wyjść z szafek i trafić do miejsc, gdzie ludzie są najbliżej pomocy

Gmina Damnica kupiła defibrylatory ze środków przeznaczonych na ochronę ludności. Sprzęt ma pełnić dwie role: służyć do nauki i być gotowy do użycia wtedy, gdy ktoś nagle potrzebuje pomocy przy zatrzymaniu krążenia.

Paweł Obert, wójt gminy, zapowiada, że urządzenia będą wykorzystywane także podczas zajęć w szkołach i spotkań sołeckich. Chodzi o to, by mieszkańcy oswoili się z obsługą AED i nie bali się sięgnąć po nie w chwili zagrożenia życia.

„Chcemy, aby wykorzystywano je w szkołach, czy podczas różnorodnych spotkań sołeckich na cele szkoleniowe”

Na co dzień defibrylatory mają być zamontowane na zewnątrz budynków użyteczności publicznej, w specjalnych kapsułach ochronnych. Takie rozwiązanie chroni urządzenie przed warunkami pogodowymi, a jednocześnie pozwala po nie sięgnąć bez zbędnej zwłoki.

Pierwsze defibrylatory zostaną w najbliższym czasie umieszczone w:

  • Damnicy
  • Damnie
  • Zagórzycy

Mariusz Mazerski z Urzędu Gminy Damnica zapowiada, że z tegorocznego funduszu na rzecz ochrony ludności zostaną kupione także kolejne defibrylatory oraz fantomy szkoleniowe do resuscytacji. To oznacza, że gmina nie chce poprzestać na pojedynczych punktach, ale stopniowo budować sieć miejsc, w których sprzęt ratujący życie będzie naprawdę pod ręką.

na podstawie: UG Damnica.