Pięć lat Klubu Seniora w Domaradzu. Były łzy wzruszenia i taniec do późna

Pięć lat Klubu Seniora w Domaradzu. Były łzy wzruszenia i taniec do późna

FOT. Gmina Damnica

W Domaradzu jubileusz nie był tylko formalnością z tortem i życzeniami. Tego dnia w Klubie Seniora dominowały uśmiechy, ścisk dłoni i wspomnienia, które wracały razem z każdym kolejnym głosem zabieranym przy stole. Pięć lat działalności stało się pretekstem do pokazania czegoś ważniejszego – że regularne spotkania potrafią zbudować miejsce, do którego chce się wracać.

  • W Domaradzu jubileusz miał smak tortu i wspomnień
  • Klub, który z czasem stał się codziennym rytmem

W Domaradzu jubileusz miał smak tortu i wspomnień

18 czerwca w Klubie Seniora w Domaradzu świętowano pięciolecie działalności. Spotkanie miało podniosły, ale ciepły charakter. Najpierw była część oficjalna, później wspólny poczęstunek, a na końcu muzyka, która szybko zmieniła salę w przestrzeń rozmów, śpiewu i tańca.

Wśród zaproszonych gości nie zabrakło przedstawicieli samorządu, radnych, dyrektorów jednostek oraz animatorów prowadzących zajęcia. To właśnie oni podkreślali, że klub przez lata stał się czymś więcej niż tylko miejscem spotkań. Dla seniorów to stały punkt tygodnia, ale też przestrzeń, w której łatwiej wyjść z domu, utrzymać kontakt z innymi i nie zostać samemu z codziennością.

– Stworzyliście wspólnie niezwykłą przestrzeń, pełną ciepła i życzliwości. Tu każdy czuje się akceptowany, zrozumiany, doceniony – mówił Paweł Lewandowski, zastępca wójta.

Takie słowa dobrze oddawały nastrój uroczystości. W jubileuszowym dniu nie chodziło wyłącznie o podsumowanie pięciu lat, ale o docenienie pracy, której nie widać na pierwszy rzut oka: cierpliwego budowania więzi, zwykłych rozmów przy kawie i obecności, która często znaczy więcej niż oficjalne deklaracje.

Klub, który z czasem stał się codziennym rytmem

Wspomnienia z minionych lat wracały w opowieściach uczestników i osób prowadzących zajęcia. Były wyjazdy, warsztaty, uroczystości okolicznościowe i spotkania bez wielkiej oprawy, za to z dużą wartością dla tych, którzy na co dzień korzystają z klubu. Z takich właśnie drobnych elementów składa się trwała wspólnota – nie z jednego wydarzenia, lecz z wielu regularnych spotkań.

– Dla seniorów to wyjątkowe miejsce, które angażuje do różnorodnych aktywności i rozmaitych zajęć. Cieszymy się, że klub funkcjonuje z dużym powodzeniem i aktywizuje mieszkańców – zaznaczył Kazimierz Kozina, przewodniczący Rady Gminy.

Po oficjalnych wystąpieniach przyszedł czas na tort, poczęstunek i luźniejszą część spotkania. Muzykę zapewnił lokalny zespół Rysiu Brawo, a przy nim szybko pojawiły się śpiew i taniec. Taka końcówka jubileuszu wiele mówi o samym klubie – że nie jest miejscem sztywnej ceremonii, lecz żywego kontaktu, w którym seniorzy mogą spędzać czas razem, aktywnie i bez pośpiechu.

Milena Piechowicz, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, przypomniała też o tym, co buduje takie środowisko najmocniej. To nie tylko radosne wydarzenia, ale także chwile trudniejsze, które pokazują wartość zwykłej obecności drugiego człowieka.

– Były wyjazdy, warsztaty, uroczystości, spotkania okolicznościowe i zwyczajne rozmowy przy kawie. Był także czas trudniejszych doświadczeń, które pokazały, jak ważna jest wzajemna życzliwość i obecność drugiego człowieka – mówiła.

Po pięciu latach Klub Seniora w Domaradzu ma już własną historię, zapisaną w spotkaniach, przyjaźniach i codziennych nawykach uczestników. To właśnie takie miejsca często decydują o jakości życia starszych osób bardziej niż wielkie hasła – bo dają regularność, poczucie przynależności i pewność, że ktoś czeka.

na podstawie: UG Damnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Damnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.