Porzucił samochód z żoną i córką - policja zatrzymała 26-latka po kilku godzinach

2 min czytania
Porzucił samochód z żoną i córką - policja zatrzymała 26-latka po kilku godzinach

FOT. Policja Słupsk

Samochód był wbity w skarpę i część ogrodzenia, a wewnątrz zostały żona i dziecko. Policjanci z Komisariatu Policji II w Słupsku najpierw stracili kierowcę z pola widzenia, potem ustalili jego miejsce pobytu i zatrzymali. Sprawa skończyła się zarzutami i mandatami na łączną kwotę 5300 złotych.

W piątek rano funkcjonariusze drogówki próbowali zatrzymać do kontroli Volkswagena. Jak podaje Komisariat Policji II w Słupsku, pomimo włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca przyspieszył i zaczął uciekać, zjeżdżając na drogi leśne i gruntowe. Po chwili radiowozy straciły go z pola widzenia, a w jednej z miejscowości odnaleziono samochód stojący wbity w skarpę i część ogrodzenia. W pojeździe zostały żona oraz 5-letnia córka kierowcy, których ten pozostawił i oddalił się z miejsca.

Policjanci sprawdzili czy pasażerki nie wymagają pomocy medycznej, sporządzili dokumentację i zabezpieczyli pojazd na policyjnym parkingu. Do pracy włączyli się kryminalni z Komisariatu Policji II w Słupsku, którzy po kilku godzinach ustalili miejsce pobytu uciekiniera i zatrzymali go w jednym z domów na terenie Gminy Redzikowo. Mężczyzna został przewieziony do komisariatu w celu wykonania dalszych czynności procesowych.

Zatrzymany usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz zarzut narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia poprzez rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Prokurator zastosował wobec niego dozór i zakaz opuszczania kraju. Mężczyzna odpowie także za brak prawa jazdy - jak informuje policja - oraz za wykroczenia związane ze spowodowaniem kolizji i nieprawidłowym przewożeniem dziecka. Został ukarany mandatami w wysokości 5300 złotych.

Sprawa będzie procedowana także w świetle przepisów Kodeksu karnego - zarzut narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo ma znamiona czynu ściganego z jego przepisów. Policja podkreśla, że działania kryminalnych i drogówki doprowadziły do ustalenia miejsca pobytu i zatrzymania podejrzanego.

To wygląda na desperacką ucieczkę - zostawić w rozbitym aucie żonę i dziecko, by uniknąć kontroli, to krok, który sam sprowadził na niego bardziej poważne konsekwencje.

na podstawie: KMP w Słupsku.

Autor: krystian