Słupsk znów rusza po rowerowy wynik, a sezon zacznie się od treningu

Słupsk znów rusza po rowerowy wynik, a sezon zacznie się od treningu

Na miejskich ścieżkach już szykuje się ruch, bo Słupsk ponownie wchodzi do ogólnopolskiej rywalizacji na dwóch kółkach. Zanim jednak przyjdzie czas na liczenie każdego przejazdu w rankingu, uczestnicy dostaną kilka tygodni na rozgrzewkę i oswojenie aplikacji. To właśnie ten etap często decyduje o tym, czy w czerwcu kilometry zaczną się naprawdę zgadzać.

  • Najpierw spokojna rozgrzewka, potem walka o każdy kilometr
  • Wynik z poprzedniej edycji pokazuje, że Słupsk ma do czego wracać
  • Nagrody i zasady mają jeszcze wybrzmieć w maju

Najpierw spokojna rozgrzewka, potem walka o każdy kilometr

Miasto Słupsk dołącza do kolejnej edycji Rowerowej Stolicy Polski, akcji organizowanej przez Bydgoszcz , w której liczy się suma przejechanych kilometrów dla wybranego miasta albo gminy. Zanim jednak ruszy właściwa rywalizacja, przewidziano trening – potrwa od 21 marca do 21 maja 2026 roku. To czas dla osób, które dopiero poznają zasady, sprawdzają działanie aplikacji Aktywne Miasta i chcą zobaczyć, jak wygląda cała zabawa bez presji wyniku.

Samo ściganie zacznie się 1 czerwca i potrwa przez cały miesiąc. Wtedy każdy przejazd będzie dopisywał się do słupskiego wyniku, niezależnie od tego, czy ktoś dojeżdża codziennie do pracy, czy po prostu wybiera rower na krótsze trasy po mieście. Organizatorzy przypominają też, że nie trzeba mieszkać w Słupsku, by kręcić kilometry dla miasta – wystarczy wybrać je w aplikacji.

Żeby wejść do gry, trzeba:

  1. pobrać bezpłatną aplikację Aktywne Miasta,
  2. wejść w zakładkę „Rywalizacje”, a następnie wybrać trening RSP 2026 dla Miast,
  3. wskazać Słupsk jako miasto, dla którego będą naliczane kilometry,
  4. dołączyć do istniejącej grupy albo stworzyć nową i jeździć razem ze znajomymi.

Wynik z poprzedniej edycji pokazuje, że Słupsk ma do czego wracać

W ubiegłym roku Słupsk zajął 41. miejsce wśród 156 miast, a rowerzyści wykręcili łącznie 44 018,64 km. To liczby, które dają punkt odniesienia i pokazują, że potencjał w mieście jest spory, choć do czołówki wciąż sporo brakuje. W takich rywalizacjach nie liczy się tylko sportowy wynik – ważny jest też efekt uboczny, czyli więcej codziennych tras na rowerze zamiast samochodu.

Tegoroczna edycja ma więc znaczenie nie tylko dla tych, którzy lubią sportową rywalizację. To także okazja, by przypomnieć o rowerze jako prostym środku transportu i sposobie na aktywny ruch po mieście. W materiałach zapowiadających akcję podkreślono, że projekt ma mobilizować miłośników dwóch kółek, promować turystykę rowerową i edukację ekologiczną.

Nagrody i zasady mają jeszcze wybrzmieć w maju

Dla najbardziej aktywnych uczestników przewidziano nagrody, ale szczegóły lokalnych zasad mają zostać opublikowane dopiero w maju. Do tego czasu Słupsk będzie jeszcze zbierał chętnych, a trening posłuży do rozgrzania nóg i sprawdzenia, kto w mieście naprawdę ma rowerowy charakter. W praktyce to właśnie ten wstępny etap często przyciąga ludzi, którzy później zostają w rywalizacji na dłużej.

Na razie najważniejsze jest jedno – każdy kilometr będzie się liczył. I właśnie od tej prostszej zasady zaczyna się zwykle najciekawsza część miejskich rowerowych emocji.

na podstawie: Urząd Miejski w Słupsku.