[KOSZYKÓWKA] Energa Czarni Słupsk bez wygranej w Szczecinie. 95:105 z Kingiem w PGE Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] Energa Czarni Słupsk bez wygranej w Szczecinie. 95:105 z Kingiem w PGE Basket Lidze

Piętnaste miejsce i sześć punktów – Energa Czarni Słupsk nie poprawili swojej sytuacji w dolnej części tabeli, przegrywając na wyjeździe z Kingiem Szczecin 95:105. Gospodarze niedzielnego meczu szóstej kolejki PGE Basket Ligi mają 11 punktów i zajmują trzecią lokatę, choć przez pierwszą połowę to słupszczanie byli bliżej zwycięstwa.

Dla kibiców ze Słupska to wynik trudny do przyjęcia przede wszystkim ze względu na przebieg spotkania. Wyjazd do zespołu z czołówki nie przeszkodził Czarnym w zbudowaniu dwucyfrowej przewagi. Jeszcze po dwóch kwartach mieli osiem punktów zapasu. Skończyło się jednak porażką, która pozostawia ich daleko od miejsca zajmowanego przez szczecinian.

W tle pozostaje wymagający początek sezonu przebudowanej drużyny Krzysztofa Szablowskiego. Jak informowano 1 października, Jan Pluta był jedynym zawodnikiem pozostałym z poprzedniej kadry. Z kolei 26 października, po czwartej kolejnej porażce, dochodziły wiadomości o kontuzji Dominika Grudzińskiego i urazie pleców Djordje Dimitrijevicia odniesionym w spotkaniu z Dzikami Warszawa. To okoliczności z wcześniejszych tygodni, które pokazują, z jakimi trudnościami słupski zespół wchodził w rozgrywki.

Od dziesięciu punktów przewagi do pogoni za Kingiem

Pierwsze dziesięć minut dawało gościom solidne podstawy do optymizmu. Energa Czarni zdobyli 28 punktów, pozwalając gospodarzom na 18. Efektowny wsad Roberta Carpentera był jednym z akcentów dobrego otwarcia słupszczan, ale najistotniejsza pozostawała tablica wyników: 18:28 po pierwszej kwarcie. Różnicy miejsc w tabeli w tym rezultacie nie było widać.

Druga odsłona przyniosła skromniejsze zdobycze obu ekip. King wygrał ją 20:18, odrabiając tylko dwa punkty. Czarni nie powtórzyli ofensywnego dorobku z początku meczu, lecz zachowali większość wypracowanego zapasu. Wynik 38:46 oznaczał, że po dwudziestu minutach nadal mieli korzystniejszą sytuację. Szczecinianie musieli szukać znacznie mocniejszej odpowiedzi niż ta z drugiej kwarty.

I znaleźli ją bardzo szybko. Wsparcie miejscowych kibiców zbiegło się z gwałtownym zrywem gospodarzy, którzy w niespełna minutę trzeciej odsłony zmniejszyli stratę do dwóch punktów. Ośmiopunktowa zaliczka przestała być dla słupszczan zabezpieczeniem. King nie tylko dogonił przyjezdnych, ale w tej kwarcie prowadził nawet dziewięcioma punktami.

Nie obyło się przy tym bez problemów gospodarzy. Trzeci faul Zahira Portera skłonił Macieja Majcherka do zmiany zawodnika, który wcześniej dawał zespołowi wsparcie w ataku i obronie. Z kolei faul niesportowy Mikołaja Witlińskiego w ostatnim fragmencie tej odsłony pomógł Czarnym zmniejszyć dystans. Słupszczanie zakończyli kwartę tylko dwa punkty za rywalami.

Bilans tych dziesięciu minut był jednak bolesny: 36:26 dla Kinga i 74:72 w całym meczu. Goście sami punktowali obficie, ale nie zdołali ograniczyć ataku szczecinian. To właśnie wtedy spotkanie zmieniło kierunek.

Ostatnia kwarta nie była jeszcze prostą drogą gospodarzy do zwycięstwa. Czarni na moment odzyskali prowadzenie, dając swoim kibicom kolejny powód do nadziei. W ostatnich pięciu minutach więcej argumentów miał już jednak King. Dwie trójki Noah Reynoldsa i skuteczne rzuty wolne pomogły miejscowym powiększyć przewagę. Wygrali czwartą odsłonę 31:23, a cały mecz 105:95.

Więcej aktualności z Słupska znajdziesz na stronie głównej 24slupsk.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na 24slupsk.pl/wydarzenie.

Mniej strat nie wystarczyło na skuteczniejszych gospodarzy

Słupszczanie zakończyli spotkanie z 11 stratami, przy 14 po stronie Kinga. Ten element przemawiał więc za gośćmi, ale w pozostałych zestawieniach przewagę mieli szczecinianie. Wygrali zbiórki 29:24, zanotowali 27 asyst przy 16 Czarnych, a ich skuteczność rzutowa wyniosła 68 procent wobec 58 procent słupskiego zespołu. Tomasz Gielo dołożył do zwycięstwa 25 punktów.

Najmocniej przemawia jednak dorobek gospodarzy w dwóch ostatnich kwartach: aż 67 punktów. Czarni odpowiedzieli 49, lecz przy takim naporze rywali ich własna ofensywa nie wystarczyła. Zdobycie 95 punktów na wyjeździe nie przyniosło wygranej, bo po obiecującej pierwszej połowie zabrakło skuteczniejszej obrony.

W pięciu ostatnich bezpośrednich spotkaniach King ma trzy zwycięstwa, a słupszczanie dwa. Poprzednio, 31 stycznia w Szczecinie, gospodarze wygrali 84:83. Tym razem różnica wyniosła dziesięć punktów. Dla Czarnych najważniejsza pozostaje jednak teraźniejszość: dobra połowa przeciwko trzeciej drużynie tabeli pokazała możliwości zespołu, ale nie zmieniła jego trudnego położenia w lidze.

King SzczecinStatystykaEnerga Czarni Słupsk
105Punkty95
Gielo Tomazs (25)Najlepiej punktującyVeinot Keevan (20)
29Zbiórki24
Z. Porter (7)Top zbiórkiD. Robinson (4)
27Asysty16
Sehnal Ondrej (7)Top asystyVeinot Keevan (6)
14Straty11
473PT %43
Gielo Tomazs (4)Top 3PTGrudzinski Dominik (4)
11Punkty w tabeli6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły