Seniorzy z Domaradza pokazali energię. Od biżuterii po fasolowy smalec

Seniorzy z Domaradza pokazali energię. Od biżuterii po fasolowy smalec

FOT. UG Damnica

W Domaradzu seniorzy nie szukają sposobu na zapełnienie czasu. Sami go tworzą, po swojemu – od koralików, przez diamentowe obrazy, po kulinarne eksperymenty, które zaskakują nawet ich samych. W Klubie Seniora spotkania wyglądają raczej jak mała pracownia pomysłów niż spokojna świetlica. Tu ważne są i precyzja, i śmiech, i zwykła radość z bycia razem.

  • Koraliki i bransoletki, które wychodzą spod sprawnych rąk
  • Fasola zamiast mięsa i obrazy układane z cierpliwości

Koraliki i bransoletki, które wychodzą spod sprawnych rąk

W Klubie Seniora w Domaradzu nie ma miejsca na monotonię. Uczestnicy regularnie siadają do warsztatów, zajęć tematycznych i wspólnych działań, które z jednej strony dają odpocząć od codzienności, a z drugiej uruchamiają wyobraźnię. Ostatnio na stołach pojawiły się koraliki, a wraz z nimi pomysł na własnoręcznie robioną biżuterię.

Powstały kolorowe bransoletki i drobne ozdoby, każda nieco inna, każda z własnym układem barw. Tego typu zajęcia mają w sobie coś więcej niż tylko rękodzieło. Wymagają skupienia, cierpliwości i dokładności, a przy tym zostawiają uczestnikom gotowy efekt, który można zabrać do domu i pokazać bliskim.

„Lubimy to nasze miejsce, gdzie wzajemnie się wspieramy, ale przede wszystkim aktywnie spędzamy czas” – mówi Barbara Mączka, przewodnicząca damnickiej Rady Seniorów.

To zdanie dobrze oddaje charakter klubu. Nie chodzi wyłącznie o samą aktywność, lecz o rytm spotkań, w którym liczą się rozmowa, wzajemna życzliwość i małe sukcesy zdobywane przy wspólnym stole.

Fasola zamiast mięsa i obrazy układane z cierpliwości

Klubowicze nie ograniczają się do prac plastycznych. W programie pojawiają się także zajęcia kulinarne, a tam pomysłowość wyraźnie wychodzi poza utarte schematy. Niedawno seniorzy przygotowali smalec w wersji roślinnej, z fasoli. Dla wielu to niecodzienne połączenie, ale właśnie takie warsztaty otwierają przestrzeń do rozmowy o tym, jak można gotować lżej, zdrowiej i z większą świadomością tego, co trafia na talerz.

To także ważny element edukacyjny. Zamiast zwykłego powtarzania przepisów pojawia się okazja do wymiany doświadczeń i porównania domowych sposobów. Przy okazji rodzi się temat mniej kalorycznego jedzenia, które nie musi rezygnować ze smaku.

„Zawsze staramy się, aby zajęcia przyniosły uczestnikom wiele radości, satysfakcji, a przede wszystkim były okazją do wspólnego spędzenia czasu w miłej atmosferze” – podkreśla Milena Piechowicz, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Damnicy.

W klubie nie brakuje też zajęć wymagających precyzji. Jedną z takich form są obrazy wykonywane metodą diamentową. To technika, która dla części uczestników była nowością, ale szybko stała się kolejnym pretekstem do ćwiczenia ręki, koncentracji i cierpliwości. Efekt bywa barwny i ozdobny, lecz równie ważna jest droga do niego – spokojna, dokładna, prowadzona bez pośpiechu.

Dla samych seniorów to coś więcej niż hobby. To konkretna odskocznia od codziennych spraw i miejsce, w którym zwykłe popołudnie może zamienić się w małe wydarzenie. Właśnie z takich spotkań składa się życie klubu – z rozmów, pracy rąk i poczucia, że wspólnie można zrobić coś własnego, a potem wrócić do domu z gotową ozdobą, nowym przepisem albo po prostu lepszym nastrojem.

na podstawie: Urząd Gminy Damnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UG Damnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.