W Barwinie pamięć o Wołyniakach wybrzmiała w muzyce i wspomnieniach

W Barwinie pamięć o Wołyniakach wybrzmiała w muzyce i wspomnieniach

FOT. UM Kępice

W Barwinie nie było mowy o zwykłej uroczystości. Tego dnia w centrum znalazły się losy ludzi, którzy przeżyli tragedię Wołynia, a potem po wojnie zaczęli życie od nowa na Kresach Wschodnich i w Barwinie. Dzień Wołyniaków połączył modlitwę, wspomnienia i muzykę, która nadała spotkaniu spokojny, podniosły ton. Mocnym akcentem był też list generała Zbigniewa Zalewskiego, odczytany podczas obchodów przez Rafała Trawińskiego.

  • Pamięć o Wołyniu i Kresach wróciła do Barwina
  • Muzyka i osobiste wspomnienia nadały obchodom wyjątkowy ton
  • Wspólne przeżywanie historii ma znaczenie także dziś

Pamięć o Wołyniu i Kresach wróciła do Barwina

W trakcie obchodów przypomniano, że Dzień Wołyniaków nie jest tylko symbolicznym spotkaniem. To przede wszystkim wyraz pamięci o ofiarach tragicznych wydarzeń na Wołyniu oraz o mieszkańcach Kresów Wschodnich, którzy po zakończeniu II wojny światowej trafili do Barwina i z czasem wpisali się w historię gminy Kępice.

W tekście źródłowym wyraźnie wybrzmiewa wdzięczność wobec tych rodzin. To oni – po wojennym chaosie i utracie dawnego domu – budowali codzienność na nowym miejscu. Takie uroczystości przypominają, że lokalna historia nie zaczyna się wyłącznie od administracyjnych dat i dokumentów, ale od ludzkich losów, często bardzo trudnych.

Muzyka i osobiste wspomnienia nadały obchodom wyjątkowy ton

Istotną częścią wydarzenia był występ chóru Półnuta oraz Janusza Sajdaka. Ich obecność dodała obchodom powagi i sprawiła, że spotkanie miało nie tylko wymiar wspomnieniowy, ale też wspólnotowy. W takich chwilach muzyka staje się prostym, ale mocnym sposobem na uporządkowanie emocji i skupienie uwagi na tym, co najważniejsze.

Szczególne znaczenie miał również list generała broni Wojska Polskiego w stanie spoczynku Zbigniewa Zalewskiego. Odczytany przez Rafała Trawińskiego, był osobistym głosem dawnego mieszkańca Barwina, który podzielił się własnymi wspomnieniami związanymi z dzieciństwem i historią miejsca. To właśnie takie świadectwa najlepiej pokazują, że pamięć o przeszłości nie żyje wyłącznie w oficjalnych przemówieniach – trwa przede wszystkim w rodzinnych opowieściach i w ludziach, którzy chcą je przekazać dalej.

Wspólne przeżywanie historii ma znaczenie także dziś

Organizatorzy, uczestnicy i mieszkańcy zostali podziękowani za udział w obchodach i pielęgnowanie pamięci o Wołyniakach. W praktyce to ważniejsze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Gdy odchodzą świadkowie tamtych wydarzeń, zostają już głównie dokumenty, relacje i właśnie takie spotkania, które pozwalają zachować ciągłość pamięci.

W Barwinie wybrzmiała więc nie tylko historia tragedii, lecz także historia ocalenia, pracy i budowania nowego domu. To przesłanie pozostaje aktualne także teraz – zwłaszcza tam, gdzie przeszłość rodzinna i lokalna nadal tworzy tożsamość kolejnych pokoleń.

na podstawie: Urząd Miejski w Kępicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kępice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.